solny

Sopot

Jak dla większości ludzi, Sopot i dla mnie był przede wszystkim kurortem, molem, zatłoczonym Monciakiem. Przynajmniej do chwili, w której zacząłem prowadzić w nim szkołę fotografii. Sześć lat, niezliczone godziny i dni spędzone w tym mieście pozwoliły poznać jego inne oblicze; piękne, ciche uliczki, stare wille, ciszę i jakby lekkie zapomnienie. I taki też Sopot pokazuję.

Wszystkie zdjęcie wykonano kamerą wielkoformatową i skopiowane w technice papieru solnego w seriach po 15 numerowanych odbitek